nie potrafię zrozumieć jak wszystko potrafi zmienić się... tak po prostu. z dnia na dzień. z doby na dobę. z godziny na godzinę. jednego dnia jesteś najszczęśliwszą osobą na świecie, a drugiego przeklinasz życie.
i tak w kółko.
każdy sumuje bilans zysków i strat bieżącego roku. a ja nie wiem. już nie wiem, co było dla mnie dobre, lepsze. ile razy wybrałam źle, a ile dobrze.
nie mam pojęcia, co by było gdyby... czasu przecież nie cofnę. które ścieżki były lepsze i ile razy mogłam zrobić coś by czemuś zapobiec. nie wiem.
i szczerze mówiąc nie chcę się nad tym zastanawiać. chciałabym wkroczyć w ten Nowy Rok z twardym postanowieniem, że jestem twarda. nie rozklejać się jak to uwielbiam robić, przy każdej lepszej okazji. mniej się denerwować. mniej przeklinać. i mniej się przejmować.
chcę wkroczyć w Nowy Rok z osobami, które uwielbiam i kocham i na które zawsze mogę liczyć.
o tak, ten rok wiele mnie nauczył o lojalności. wiem, co mam. wiem, co chcę. wiem, co mogę zrobić.
postanowienia noworoczne? nie, nie schudnę. nawet nie próbuje sobie wmawiać, że może a nóż widelec w tym roku się uda. nie chce też zacząć się lepiej uczyć, bo to mi wystarcza.
chcę być lepsza. nie dla Ciebie czy Ciebie. a może jeszcze kogoś innego. chcę być lepsza dla siebie.
i Wam życzę tego samego. spełnienia marzeń. przede wszystkim!
nigdy nie mów nigdy !
- Mood:
Joy - Listening to: W.E.N.A. - S-A-L-U-T-U-J
- Reading: mezczyzna i zona